Zwijane Menu

Get your dropdown menu: profilki

5/05/2011

Joseph Niépce i cyganie

Podczas ostatniej zabawy w ciemni źle spojrzałem na papier fotograficzny.
Strona pokryta emulsją delikatnie połyskuje w czerwonym blasku 15 watowej żarówki.
Na opakowaniu było napisane "Černobily otografický papír matny". Zapominając o tym, że strona pokryta emulsją się błyska, uznałem ją za podłoże. Efektem tego było naświetlenie papieru położonego do dołu emulsją, co w rezultacie dało wygląd bliski pierwszej fotografii na świecie, stworzonej przez Josepha Niépce.
Brawo loki...
Joseoph Niépce jeden z ojców fotografii. W roku 1826 udało mu się utrwalić obraz, widok z okna posiadłości w Le Gras przy pomocy urządzenia zwanego camerą obscurą (którą można zrobić z pudełka po zapałkach). Później z panem Louisem Jacques'em Daguerrem opracował dagerotypię.
Kwiecień mija, wszędzie pełno grających na akordeonie cyganów, i bardzo dobrze, bo Wrocław słynie z cygańskich śpiewów, krasnali i odrzańskich snów. W parkach jest życie, wreszcie po długiej przerwie kaczki radośnie pokwakują, gołębie gruchają a mój brat zdobył mój aparat i zrobił mi zdjęcia.

Od Negatywnie 2
Prawie jak Nipce!

Od Negatywnie 2
Wesoła cyganka

Od Negatywnie 2
Od Negatywnie 2
A oto ja, we własnej osobie. Zdjęcia wykonane przez mojego brata (poniżej)

Od Negatywnie 2
Od Negatywnie 2
Parkowe kaczki

Od Negatywnie 2
Widok na dawną przytań.


Dla głodnych wiedzy. Park Południowy, jest równie piękny jak park szczytnicki. W parku tym dawniej znajdowała się przytań, dawniej można było pożyczyć łódkę i pływać po stawie. Po przystani pozostał jedynie taras wodny (widoczny na zdjęciu) dalej był niewielki pawilon, gdzie była restauracja i sala balowa. Obecnie stoi tam pomnik F. Shopina. I serce mi się kraja, że teraz ten park nie jest tak piękny jak przed wieloma laty. Pod tym adresem można zobaczyć przedwojenne zdjęcia parku.
http://wroclaw.hydral.com.pl/test.php?obiekt=000201&start=8&tend=16

Z pozdrowieniami dla wszystkich wiosennych spacerowiczów.
Loki

4/17/2011

Marcowe Migdały

Ponieważ mam kłopoty związane z skanowaniem fotografii posty wychodzą z opóźnieniem.
Marcowe dni upłynęły w zapachu migdałów, które wydobywają najpiękniejsze wspomnienia, i zarazem ranią serce. Najbardziej bolą niestety te dobre wspomnienia.
Z za blokowisk wieje wieczorny wiatr, gdy niebo jest już purpurowe czuć na skórze ciepło ostatnich promieni słońca, a w powietrzu czuć nadchodzącą miłość.

Od Negatywnie

Od Negatywnie

Od Negatywnie

Od Negatywnie

Od Negatywnie

Od Negatywnie

Od Negatywnie

3/17/2011

Wracając

Wracając udałem się jeszcze w odwiedziny do koleżanki. Powrót pełen wrażeń
zapewniło jak zwykle PKP. Nie mniej warto było. Widoki w pociągu
zapierały dech w piersi. Równie zaskakujący fakt, że mydło było w pociągowej toalecie.
I co więcej, pociąg przyjechał PUNKTUALNIE!!! Cud jaki, czy co?
Ale podróż udana. Obecnie wbity w rytm dom-uczelnia-dom.
Zapraszam do oglądania. (i wyrażania opinii w komentarzach)


Od Negatywnie
wracając z Janic.

Od Negatywnie
Janice. Droga.

Od Negatywnie
Wesoły Konduktor.

Od Negatywnie
Dworzec w Jeleniej

Od Negatywnie
Moi przyjaciele ( w podróży do domu) Na planie pierwszym z gitarą Frydka, dalej, przy oknie Bardarzyńca.

Od Negatywnie
Ja, we własnej osobie. (Zdjęcie zrobione przez Anię)

Od Negatywnie
Osiedle w Lewinie

Od Negatywnie
To samo osiedle

Od Negatywnie
Jak powyżej. Zorka lubi aberracje optyczne. (widać aberracje beczkowatą, ach te szerokie kąty)

Od Negatywnie
Peron w Lewinie

Od Negatywnie
Pociąg.
Fomapan 100 (naświetlane na 200)
Skan odbitek Fomaspeed, gradacja twarda.
Enjoy.
Następnym razem obejrzycie kilka pocztówek z Wrocławia.

3/08/2011

Zima w kolorze

Zdjęcia z ferii zimowych (luty)
Pojechałem w góry aby spotkać się z Bogiem.
Jednak on wysłał mnie w pagórkowate okolice Jeleniej. I też był odlot.
Widoki olśniewające. Przy okazji pragnę pozdrowić wszystkie panie z okazji socjalistycznego święta kobiet. :)
Pozdrawiam
Gotkot

Od Negatywnie
Na trasie Wrocław-Jelenia Góra nie wiem gdzie, zdjęcie wykonane w pociągu

Od Negatywnie
Janice. Jańcio Wodnik pewnie gdzieś w pobliżu gawędzi z Pograbkiem.

Od Negatywnie
A takie widoki miałem przyjemność co dnia oglądać

Od Negatywnie
Genialny pomysł! Iść 3,5 kilometra do sklepu po batonik czekoladowy...

Od Negatywnie
Szyszunia :)

Klisza Rossman 200ASA
Wołane w Labie
Skan negatywu

1/31/2011

Zimna.

Styczeń. Zimno, mgła i sesja. Nieprzespane noce mijające na a) uczeniu się b) uczeniu się c) uczeniu się d) niespaniu bo sesja. Dramatyczne dwa tygodnie skończyły się zmianą planów, i tym że słowa piosenki pewnego studenta z Polibudy o A-0, Pi'emie Tomku i notatkach szczęśliwe mnie ominęły. Zaliczenie przestało być złudzeniem. Będąc biednym studentem z piątką w indeksie cierpię na brak pieniędzy, to przekłada się na brak chemii fotograficznej. Dzień dziecka się skończył. Zdjęcia też. Przy takim cięciu kosztów niebawem znowu wejdę w kolor. Ale cóż. Trudno.
Niebawem kolejne fotografie.
Od Negatywnie
Od Negatywnie

12/19/2010

śiódma zima stulecia w ciągu dziesięciu lat

W radiu jestem atakowany tym, że mamy już siódmą zimę stulecia w ciągu, o zgrozo, dziesięciu lat. Lawirując między zapomnianym mostem, a zamarzniętym stawem odnajduję kilka ławek. Ostatnie w tym roku zdjęcia które wywołałem i wykonałem, bowiem chemia i materiały się skończyły. (Skany odbitek)
Enjoy.
Od Negatywnie

Od Negatywnie

Od Negatywnie

Od Negatywnie

Od Negatywnie

Od Negatywnie

Od Negatywnie

Od Negatywnie

Blok psuję zimową atmosferę, jest bowiem powiewem minionej jesieni.
Miłych świąt, wesołego jajka, i takie tam.
Bo śnieg też jest żółty.
Minęła godzina dwudziesta pierwsza, ja się z państwem żegnam. Dobranoc i do usłyszenia.

10/15/2010

Samotni

Od Pralnia: Rób Analogsem
Samotna stacja

Od Pralnia: Rób Analogsem
Samotny peron

Od Pralnia: Rób Analogsem
Samotne siedzenie w samotnie pustym pociągu.

Tym kończę serie z Idzikowa.
Klisza z zielonej dalej czeka na skan i doczeka się go bodajże w grudniu.
Podobnie jak kolejne, o ile jakaś dobra dusza mi to zrobi tanio, albo za tanio.
Do miłego

10/13/2010

Idź!

Od Pralnia: Rób Analogsem
Z nocnej wyprawy.

Od Pralnia: Rób Analogsem
Rzęsisty deszczyk zamieniający się w mżawkę. A my dzielnie idziemy do sklepu czekając na transport.

Od Pralnia: Rób Analogsem
W tym samym czasie, jakiś człowiek wyszedł z bramy.

Od Pralnia: Rób Analogsem
Ponieważ wyszedł z domu aby iść na spacer

10/11/2010

28.09.-01.10.2010

Plener filmowy się udał, między litrami wódki i piwa jaka przelała się przez warsztat powstał film. Obecnie w montażu. Los chciał że nie mam płaskiego skanera do negatywów. Ale pracuję nad nabyciem go. Jak bozia da będzie u mnie pan epson v600 na grudzień. Fakt, że v700 jest lepszy, fajniejszy i w ogóle. Ale kosztuje dużo, a na Alledrogo też tani nie jest.
Tym czasem w Idzikowie...
Góry we mgle wyłaniające się jak piękna kobieta, drzewa zmieniające delikatnie barwę z zieleni, na wspaniałe odcienie brązów i czerwieni. I słońce... Którego nie było, więc zimno było, a ja stałem dziesięć godzin na planie z mikrofonem na tyczce.
Pomijając średnio fajną libację po realizacji, wyjazd był całkiem przyzwoity. Że zacytuję poetę :
"I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem,
A com widział i słyszał, w księgi umieściłem.

KONIEC"
Zdjęcia niestety jakości marnej, więc większość pozbawiłem koloru cyfrowo aby dobrze wyglądały, bo w kolorze nie idzie patrzeć. Niebawem będą zdjęcia BW z Iforda i tajemnicza rolka z zielonej góry dalej na skan czekająca...
A oto piękne widoki jakie z okna podziwiać mogłem:
Od Pralnia: Rób Analogsem
Od Pralnia: Rób Analogsem
Od Pralnia: Rób Analogsem
Od Pralnia: Rób Analogsem
Od Pralnia: Rób Analogsem
Od Pralnia: Rób Analogsem